niedziela, 3 listopada 2013

... x Luhan CZAT 2/3

Fandom : EXO
Ostrzeżenia : przekleństwa scena erotyczna
Poboczne : Taoris

I oto pojawia się kolejna część! Dziekuje za komentarze i za 1500 wyświetleń!
Fumi i Marta prośba zostanie spełniona już niedługo jak tylko skończe CZAT ;3
.A tymczasem zapraszam do czytania~


Luhan siedział przybity na łóżku.Zitao westchnął
-... i tam siedział tylko Kris.Przysięgam, że słowa padły z tamtego pokoju!
-Wudaje mi się, że Kris coś wie i ukrywa to.
-Co masz na myśli?
-On chyba ukrywa tego Huntera.
-Przyciśnij go.Ja musze wiedzieć!
-To oczywiste~ - Tao zniknął z jego oczu pewny siebie.Luhan natomiast
szybko wykręcił numer i zadzwonił.
-Cześć Hunter~
-O.Cwana bestyjka~ W detektywa się bawi.
-Yhm.Hunter ja naprawdę chcę wiedzieć.
-Dlaczego? Po co ci to?
-Bo cię kocham i nie chcę marnować czasu na szukanie ciebie.Wole od razu
wykorzystać tą wiadomość i być blisko ciebie.
-Dlaczego mam mieć pewność, że mnie nie oszukujesz?
-Możesz być pewny.Dobranoc.
-Dobranoc - szepnął spuszczając głowe.

Zitao wściekły rzucił się na swoje łóżko
-Dasz wiarę?! MI!!
-Czasem tak bywa...
-Ale o wszystkim mi mówił! Teraz tylko nie chce!
-Spokojnie.Na tym się mój świat nie kończy.
-Uparty książe dalej nie chce się odezwać?
-Milczy.
-To musi być Lay albo Sehun...
-Wydaje mi się, że Lay.Sehun zawsze traktował mnie jak kumpla.
-Nigdy nie wiadomo.
-Już ich sprawdzałeś.
-Daj mi jego numer.
-Po co?
-Daj - Lu podał mu numer Huntera.Zitao przyłożył telefon do ucha.
-Halo?
-Zdemaskowałem cię.
-Co?
-Wiem kim jesteś.Albo sam przyznasz się Lu albo ja mu powiem.
-Huang jesteś idiotą.Nie nabierzesz mnie.
-Nie nabieram cię.Za 15 minut idę po niego.
-Bardzo dziwne bo widziałem jak wchodziłeś do niego 10 min temu
- zaśmiał się
chłopak.
-Ugh.Dupek
-Że też po głosie mnie nie możecie poznać - westchnął cicho
-Prędzej czy później dowiem się kim jesteś!
-Daj mi Lulu.
-A proszę cię bardzo - fuknął podając telefon przyjacielowi.
-Tak?
-Chciałem cię tylko usłyszeć - blondyn usmiechnął się.
-A ja chciałbym zobaczyć.
-Luhan czy żaden chłopak z EXO nie podoba ci się?
-
No.. Dwóch jest przystojnych.
-Którzy?
-
A co jak nie trafie na ciebie i poczujesz się obrażony?
-Nie poczuje.Powiedziałeś,że mnie kochasz.
-
Bo cię kocham.Nie ważne którym jesteś i jak wyglądasz.
-Więc powiedz mi.
-
No... Podoba mi się Kai i...
-I kto jelonku?

-Sehun - po drugiej stronie usłyszał chichot.
-Wu?
-Przybłąkała się menda.Spieprzaj dziadkU!
-Pozdrów pandziaka~
-Powiedz żeby pocałował mnie w dupe.
-Słyszałeś...
-Pandziak nie obrażaj się!
-Ugh.Hunter to my lepiej dajmy im pogadać.
-Racja.Do zobaczenia na kolacji. - Lu zostawił Tao samego i poszedł do kuchni
zmęczony.Widząc Oh podszedł przytulając się do niego.
-Co gotujesz?
-Tajemnica.
-Ugh.
-Podobno bawiłeś się w seks telefon.
-Długa historia.Dawno z tobą nie gadałem.
-Bywa.TO kim jest ten koleś?
-Próbuje do tego dotrzeć.To może być każdy z nas.
-Nie będzie łatwo.A dlaczego tak ci zależy na tym?
-To ci się wyda zabawne... Ale kocham go.
-Głupi to po co się do mnie kleisz?Jak cię zobaczy to będzie zazdrosny - westchnął
starając się strącić jego ręce dużą łyżką do gotowania.
-Smutno mi.Nie chce mi nic powiedzieć.Może zmięknie gdy nas zobaczy.
-Albo mnie pobije - zaśmiał się nagle.Luhan mógł dać głowe że ten śmiech słyszał
u kogoś innego.No tak! Kai się tak śmiał!Wzdychając odpłynął myślami.
-Hej Lulu~ Musze podać.
-Co? A tak!Już x__x - odsunął się i usiadł obok D.O i Tao.Gdy zjadł poszedł od razu
do pokoju.Nie mogąc zasnąć wykręcił numer.
-Hunter?
-Coś się stało?
-Nie nic..
-No mów jelonku.
-Chciałem tylko powiedzieć, że cię kocham.
-Ja ciebie też.Lulu czy ty jesteś smutny?
-Chciałbym cię przytulić.
-Masz taką możliwość.Wyjdź na korytarz i idź do Krisa.Powiedz,że cię przysłałem.
-I co dalej?
-Zawiąże ci oczy i ja przyjde do ciebie.
-Naprawdę boisz się ujawnić?
-Tak.Masz nie podglądać.
-Oczywiście - Luhan popędził do pokoju Kris i powtórzył to co powiedział Hunter.
Wu  zawiązał mu oczy opaską.Gdy upewnił się, że nic nie widzi zaprowadził go do
jego pokoju.
-Hunter tylko nic mu nie rób - rzucił zamykając drzwi.Czyjeś ciało przytuliło
go do siebie. Luhan szczęśliwy wtulił się w chłopaka.Odsunął twarz i odszukał
 ust Huntera i pocałował go nieśmiało dalej wtulając w niego.
-Hunter... - szepnął nagle.Chłopap jedynie pogłębił pocałunek powoli zmierzając
w strone łóżka i ugiął nogi po czym opadł na łóżko z Lulu.Blondyn zarzucił mu
ręce na szyje pozwalając by dłonie chłopaka wtargnęły pod jego koszulke.Jęknął
 cicho gdy Hunter zaczął bawić się jego sutkiem.
-Ah...
-Mamy kłopot jelonku.
-Jjjaki? - zająkał się czując że policzki pieką go coraz bardziej.Chłopak złapał
go za dłoń i naprowadził na swoję wybrzuszenie w spodniach.Luhan ścisnął rączke
po czym zaczął masować go przez spodnie na co chłopak jęknął obrzucając pocałunkami
 jego szyje.Zostawił czerwony ślad zsuwając dłoń na krocze blondynka.Po chwili
odsunął jego łapke i ostrożnie ściągnął z niego  koszulke.Całując jego opuchniete
 wargi pozbył się też zbędnych dresów.Po chwili pozbył się też swoich ciuchów.Zsunął
się nisko i delikatnie zdjął z blondynka bokserki. Bez żadnych słw wziął całego
nabrzmiałego członka do ust.Luhan wplótł paluszki w jego włosy jęcząc głośno.
-Ah... Hunter! - niemal pisnął gdy jego język przesunął się po czubku.Hunter zaczął
go mocno ssać dłońmi gładząc brzuch i uda.
-Podoba ci się? - zamruczał zerkając w góre na wyginające się w spazmach
rozkoszy ciało.
-Tttaak~!
-Chcesz jeszcze?
-Pppprooszę~- jęknął niemal błagalnie.Hunter znowu wziął go do ust szybko
poruszając głową. Luhan stęknął zaciskając mocniej ręce.Chłopak nagle odsunął się.
-Hhunter?
-Jestem.. Poczekaj chwilke - po chwili usłyszał coś jakby otwieranie balsamu.
Obce   dłonie podniosły wyżej jego biodra i ktoś uklękł między nimi.Bez
przygotowania  wsunął w niego od razu 2 palce.Jelonek syknął zaskoczony.
-Odpręż się jelonku.
-hhunter...
-Tak?
-Dlaczgo... Dlaczego napisałeś do mnie? - zapytał zaciskając usta.
-Twój nick zwrócił moją uwage.Zawsze sądziłem, że jesteś słodkim jelonkiem.
-Za co mnie kochasz? - uśmiechnął się patrząc na seksowne ciałko pod nim.
-Za wszystko Lulu - powiedział dokładając trzeci palec.
-Ppppowiedz chociaż coś.. Coś co ułatwi.. Ułatwi mi zdemaskowanie ciebie..
-Jestem jednym z najmłodszej szóstki - powiedział nagle wysuwając palce.
-To może zaboleć - dodał po chwili.Luhan kiwnął od razu głową zaciskając
usta w linijke.Hunter powoli i najdelikatniej jak potrafił wszedł w niego.
Nie obyło się bez szlochu jelonka.Zaczął obrzucać go pocałunkami starając
się jakoś złagodzić ból.
-Zaraz przestanie.Obiecuje - szepnął.Gdy Lu przywyczaił się do niego zaczął
powoli poruszać biodrami.Oparł się po obu stronach główki Lu łokciami
całując go namiętnie.Z każdą chwilą przyśpieszał ruchy bioder.Gdy Luhan
zaczął pozytywnie reagować na intruza w tyłku zaczął nabijać się na na niego.
Krzyczał niemal przejeżdżając pazurami po jego plecach.Hunter syknął gryząc
go w warge
-Ah! Hunter!MMocniej! - krzyknął zaciskając nogi na jego biodrach.
Chłopak zaczął mocno i głęboko wchodzić w niego (TAK BO WYDRĄŻYŁ W NIM
TUNEL I ROBIŁ SOBIE WYCIECZKI ,___,)
-Ja... Zaraz... - zanim dokończył doszedł na ich brzuchy (Wow.. Lu zdobył
ich brzuchy! I ofagował!) Chwile potem doszedł Hunter(Spóźniłeś się.nagrody
nie będzie) Luhan wtulił się w niego głośno oddychając.
-Lu nie przeszkadza ci że jestem jednym z najmłodszych?
-Nie.Możesz nawet mieć 16 lat - ziewnął.Hunter objął go ramionami całując
we włosy.
-Kocham cię.
-Ja ciebie też - szepnął blondynek zasypiając.

Luhan usiadł rozglądając się.Olśniony zdjął opaske.Widząć,że chłopak nie
zostawił po sobie śladu westchnął ciężko.Zadowolony poszedł wziąść prysznic.
Załozył szare dresowe spodnie i białą bokserke.Zszedł na śniadanie w dobrym
humorze.... Tylko z obolałym tyłkiem.Usiadł przy stole krzywiąz twarz.
-Coś czuję,żę ten Hunter nieźle cię obrócił - zaśmiał się Tao
-Gdybyś wiedział jaki jest dobry w łóżku~- rozmażył się.
-Po tych krzykach to się domyślam
-Ah~Jest jednym z najmłodszej szósti.
-Najmłodszej szóstki? No to ja,D.O,Chanyeol,Sehun,Chen i Kai.
-Ty i Kai opdadacie.To możę być każdy.To takie trudne...
-Prędzej czy później się ujawni.

Tao miał racje.3 dni potem przyszedł do maknae Chanyeol
-Lulu...
-Hm?
-Chciałbym ci coś powiedzieć.
-Tak?
-To ja jestem Hunter...
-Głupku czemu milczałeś?! - zapytał rzucając się mu na szyje.
-Chciałem cię sprawdzić - lu przytulił się do niego.
-Tak jak mówiłem nie będe na ciebie zły.Bo cię kocham głupku

Luhan siedział z Channie uśmiechnięty.Spojrzał na reszte domowników
wesołym wzrokiem.
-Channie i ja jesteśmy parą~ - powiedział niepewnie.Na jego twarzy
wykwitł (Taak.KWiatek) rumieniec.Spojrzał po zebranej grupie
wyczekując ich reakcji.Po chwili wszyscy krzyknęli wesoło
gratulując dwójce.Tylko jeden osobnik stał i patrzył się tępo
na wtuloną dwójke czując jak wbija mu ktoś nóż w serce.
-Gratulacje! - Kris patrzył zły na nich
-Więc Hunter się mu znudził? - fuknął zerkając na wesołą pande.
-Nie.On myśli, że to jest Hunter.
-Co?!
-Prawdziwy Hunter nie wytrzyma tego że ktoś dobiera się do jego
chłopaka i ujawni się.SKoro ty nie chcesz nam pomóc to sam to zrobie!
-Cwaniak z ciebie
-No ba!

Luhan od tygodnia nbył w związku z Channie ale czuł, że coś jest nie tak.
Owszem Happy Virus był romantyczny, miły i dobrze całował ale jednak
był całkiem inny niż wcześniej.Nie mówił tak samo ani nie zachowywał
się jak jeszcze dwa tygodnie temu.Był czuły i tulił go itp. ale coś było
jednak nie tak.Coś mu nie pasowało i bał się, że jego podejrzenia mogą
być słuszne.Niewiele myśląc poszedł do przyjaciela.Nie witając się
po prostu padł na łóżko.
-Zitao coś jest nie tak.
-Tak?A co? -Z Channie.Nie jest taki jak na czacie.I wtedy gdy był ze mną.
-W sensie?
-... No na czacie i przez telefon był taki... kochany.fajny i w ogóle.
RObił wszystko bym był uśmiechnięty...Teraz jakoś tak... Wydaje mi się, że
to nie on.
-Skąd ta pewność?
-Hunter inaczej całuje.Tak czule.Namiętnie.Delikatnie.
-Cichaj bo ci stanie.Jeśli tak sądzisz to zrób coś by upewnić się, że to on
-Wiem co zrobie - powiedział nagle i zanim Taoś zapytał o co chodzi tego
już nie było w zasięgu wzroku.Lu od razu wpadł do pokoju i wziął laptop
uruchamiając czat.Zaczął przeglądać wszystkie wiadomość od Huntera.

Kris stanął blisko Tao patrząć na zebraną grupke.
-Podobno Lulu szykuje dzisiaj niespodzianke dla Channie.
-Co? - syknął gdy Wu dźgnął go w żebra.Olśniony uśmiechnął się- Jaką? - zapytał
depcząc mu stope.
-Wiem tylko, że noc będzie dla nich przyjemna.
-Mm! .. Za to dla ciebie już nie - Zitao uśmiechnięty pociągnął blondyna do pokoju.
Chwile potem do kuchni wpadł Luhan.Sięgnął sok z lodówki.
-Słyszałem, że masz plany z Chanyeol.
-Tak.
-Naprawdę go kochasz? - zapytał Sehun.
-Tak.Kocham mojego Huntera - miał już iść jednak Hunnie złapał go za dłoń.
-Lulu uważaj.
-Co?
-Chanyeol kłamie.Gadałem z Krisem.Powiedział, że to nie on.
-Sehun ja...
-Naprawdę mu wierzysz?Kris zna go.
-Sehun... Później pogadamy - rzucił idąc w strone pokoju.Wszedł do Channie łapiąc
głośno oddech.
-Cześć kochanie.
-Zadam ci pytanie.
-Jakie?
-Co napisałeś do mnie gdy napisałem swój opis?
-Że musisz być śliczny - Lu wstał.
-Nie jesteś Hunter.
-Co ty...
-Hunter inaczej całuje.Co innego mi napisał.Dlaczego mnie okłamałeś?
-Chciałem pomóc zdemaskować tego prawdziwego.
-Pomóc?
-Hunter na pewno się złamie.
-Nie mogłeś po prostu tego powiedzieć?
-Gdy nie wiedziałeś to wydawało się bardziej realistyczne.
-Dzięki ale nie chcę udawać - mruknął wstając.Szybko wyszedł i zamknął się
w pokoju.Wziął długą kąpiel i założył na siebie bokserki.Zmęczony poszedł
do kuchni czując sachare w ustach.Oparł się o blat pijąc wode.
-Luhan?
-Ty też nie możesz spać Hunnie? - zapytał uśmiechając się
-Taa.Fajnie było?
-Niezbyt.
-Coś nie wyszło?
-Wszystko.Chan nie jest Hunterem.
-Lulu?
-Hm?
-Co z nim będzie?Kris powiedział, że to na stówe nie on ani nie D.O.
Mogę ci pomóc.
-Nie trzeba.Nie wiem co z nim zrobi.Nie odzywa się do mnie.Chyba już mnie
nie chce.
-Bywa.Znajdziesz innego.
-Chciałbym chociaż wiedzieć kto to.
-Ale nie rozumiem po co - naburmaszył się zastanawiając.
-Chce zobaczyć twarz osoby która dała mi wspaniałe chwile w życiu.
-Aż tak bardzo? - zdziwił się.
-Całym sercem.
-Yah! Ja też dałem ci wspaniałe chwile! Nauczyłem cie aegyo! - Luhan
zaczął się śmiać patrząc na równie rozbawionego maknae co on sam.
Pożegnał się z nim i poszedł do pokoju.20 minut potem gdy już prawie
spał telefon zaczął mu wibrować.Jęknął cierpienniczo i odebrał.
-haaaalo?
-Co u ciebie?
-Hunter?! - ożywił się zrywając do siadu.
-Tak jelonku.Tęskniłeś?
-Bardzo.Hunter?Powiedz kim jesteś.
-Kiedy indziej.
-Do jasnej cholery!Ja nie chcę czekać! Hunter ja jż wariuje!Kocham cię.
-Cierpliwości Lulu.Powinieneś troche pomyśleć.
-Przez to że nie wiedziałem kim jesteś byłem z Channie.A jeśli to
się powtórzy?
-Nie zwalaj winy na mnie skarbie.
-Hunter... Kocham cię.
-Ja ciebie też.
-TO niesprawiedliwe.Ty wiesz kim jestem a ja nie wiem kim ty.Gdybym to
ja pierwszy dowiedział się kim jesteś do bym od razu przyznał się jak
się nazywam.
-Jednak ja wole zachować to dla siebie.
-Dlaczego? Mówisz, że mnie kochasz.Jeśli naprawdę coś do mnie czujesz
przyjdź jutro do parku.Będe czekał przy fontannie o 14.
-Zastanowie się - Lu rozłączył się i położył chcąc zasnąć.
Noc była jednak dla niego ciężka a w głowie ciągle rozbrzmiewał
się głos Huntera nie pozwalający mu zmrużyć oka





C.D.N

4 komentarze:

  1. Anonimowy11/03/2013

    hmm... w sumie fajny pomysł na opowiadanie ale jakoś nie mogę dać wiary, że nie rozpoznał go po głosie i w sumie jak go kocha to dlaczego nie wie kim jest? nie wie którego przyjaciela kocha? No ale to ma być takie opowiadanie prawda ^^ Ja już za dużo poważnych rzeczy czytam i się przyzwyczaiłam ze wszyto musi być tip top także nie przejmuj się moim marudzeniem. ^^
    Bardzo się cieszę, że wybrałaś paring o który po prosiłam i dziękuję Marci Unni że mnie w tym wsparła.
    Hwaiting i wiele, wiele świetnych pomysłów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łoo matko, ale mi namieszałaś teraz w głowie. oO Czuje się niemalże, jak Lulu, tylko w takiej wersji demo, bez pocałunków i rozmowy z hunterem haha.. xD Nie nie powiem, któryś z nich nieźle go wrabia. :D Tak sobie to czytałam i rozmyślałam, że w sumie nie zdziwiłabym się, jakby wyszło tak iż wszyscy to ukartowali i każdy biednego lu, jakby wykorzysta na swój sposób hasa. xD Oczywiście istnieje szansa 90% na 100% iż się mylę i wyjdzie z tego jedna osoba. :D No chyba, że jakimś cudem te 10% się sprawdzi haha. :P Jednak tak, jak Fumi, zastanawia mnie fakt, że nie poznał go po głosie. oO Może zmienia podczas rozmowy i dlatego? :O Serio, przez Ciebie nie wiem teraz na kogo stawiać. Kurdę no... niby podobno Sehun mówił, że Kris wyklucza D.O, a mnie coś gryzie, że to jednak może być on! :P Ah, to je takie komplikejszyn. xD
    Co do czasu wystawienia paringu to nie ma problemu, nie śpiesz się, ja mam czas. ;D Szkoda, że nie masz ikonki, aby móc dołączyć do obserwujących twojego bloga. :( Bo bym z chęcią dołączyła. ^^ W międzyczasie zobaczę co innego napisałaś. ;D Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11/03/2013

      Mi się wydaje, że to będzie HunHan :D

      Usuń
  3. jesu, jesu <3 piękne *-* i mam tak cholerną nadzieję, że Hunterem będzie Hunnie <3 Jak przeczytałam, że Chan mówi, że jest Hunterem coś mi nie pasowało... oni nie pasują do siebie ^.^
    ale też wydaje mi się nie realne, że nie rozpoznał przyjaciela po głosie. chociaż sama często przez telefon nie poznaję ludzi ^.^
    No więc czekam na kolejną część i mam nadzieję, że wyjdzie z tego HunHan <3

    Pozdrawiam i życzę weny,
    Nottek/PandaNuna.

    OdpowiedzUsuń