niedziela, 14 lipca 2013

Genialny Sehun - BaekYeol szafa

Długo męczyłam się jak to napisać ale w końcu to zrobiłam x3
Jest to raczej komedia i chyba też średnio udana .-.
No ale nie przedłużając.
Zapraszam do czytania~






 
Chanyeol od zawsze był niecierpliwy.Nawet próbując zdobyć serce Baekhyuna
robił to na tyle zbyt gwałtownie, że chłopak uciekał przed nim przerażony
jego oodpałami.
Cóż kto by nie uciekał gdyby jego przyjaciel zaczął gadać jaki to on piękny...
Wydawałoby się, że to miłe ale nie jest to już takie gdy słyszysz to już
setny raz... Tego samego dnia.Dodajmy ciągłe przytulanie, łapanie za ręke i
nagły atak pocałunków.I nie.Nie w policzek!
W usta i szyje!
Raz nawet ugryzł Bekona w ucho i polizał za co został nagrodzony pięknym
liściem w twarz i wysokooktawowym piskiem : NIE ZBLIŻAJ SIĘ ZBOCZONY
PSYCHOLU!!.I zgadnijcie kto został ofiarą która musiała słuchać żalu?
Sehun
Ten biedny, niczemu winny, heteroseksualny (przynajmniej tak wmawiał innym)
chłopczyna.
Siedział na swoim fotelu wykrzywiając usta.I nie.Nie z żalu.
Z nieprzyjemnego uczucia w żołądku alarmującego go, że zaraz zwróci
obiad.TO było utrapieniem biednego maknae.I nawet prośby by zostawił go,
czy też powtarzanie, że nie jest gejem i nie pomoże mu nie pomogło.
Musiał siedzieć i słuchać tego idioty.
Chanyeol dokonał wreszcie swego za namową wściekłego tancerza gdy i
jemu przypadkowo zwalił się na głowe.
Przypadkowo?
Zaczął notorycznie przychodzić do jego chłopaka (Gdy dowiedział się,że
KaiSoo są parą oliśniło go, że może Oni mu pomogą bo w końcu geje i zaczął
truć im dupsko) waląc swoje smuty.Kai rozwścieczony brakiem możliwości spędzenia
czasu z chłopakiem dosłownie wykopał go za drzwi i krzyknął by mu po prostu menda
powiedziała, że go kocha.
Chanyeol dopiero wtedy pomyślał, że to dobry pomysł
Po 4 miesiącach starań...
I też tak zrobił.Baekhyun zachichotał wtedy tylko i przytulił się do niego
śmiejąc z głupoty chłopaka.
No ale cóż.Przynajmniej się głupkowi udało.
Nawet nie sądził, że to może być tak proste.
Ale nie odbiegając od tematu.
Byli szczęśliwą parą już 1 rok i 2 miesiące.Jednak Chanyeol denerwował się.
Dlaczego?
Jego chłopak nie chciał uprawiać seksu!
Mało powiedziane.On mógł go tylko całować,przytulać i łapać za tyłek.
Chociaż to ostatnie też ledwo przeszło...

-Jestem padnięty.
-Zaraz umre - Kai jako jedyny uśmiechniety zerkał na swojego kochanego
chłopaka który rozradowany nie mógł usiedzieć na dupie.Chanyeol przytulił od
tyłu Bekona rzucjąc się z nim na kanape.Przygniótł go swoim cielskiem chowając
głowe w jego szyje.
-Yah Chanyeol! Co ty robisz? - pisnął zaskoczony
-Śpieeee - Bekon zaśmiał się czując łaskoczący go oddech na szyji.Gdy zostali
sami czarnowłosy nagle usiadł na nim okrakiem masując plecy.
-Jesteś strasznie spięty Hyung.Zrobie Ci masaż
-Ok - Baekhyun ułozył się wygodniej zamykając oczy.Chanyeol w tym czasie lekko
podwinął mu bluzke wsuwając dłonie pod nią.Nachylił się i musnął ustami szyje
starszego.Poruszył lekko biodrami ocierając się o jego tyłek.
-Baekhyuun~ - zamruczał mu do ucha
-Chanyeol... Zaczekaj
-Hmm?
-Wszyscy nas usłyszą.
-Ahm.Dobrze - mruknął wstając.W pokoju również nie miał na co liczyć.Baekhyun
położył się w swoim łóżku z dala od niego.

1 rok 2 miesiące 5 dni celibatu
Dopisał do reszty dat w notesie warcząc pod nosem.Co jak co ale pół roku to rozumiał.
ALE KURDE JUŻ PONAD ROK.A sama ręka już nie jest taka fajna!
No ale ok.Może jeszcze dzisiaj coś się stanie~

Chanyeol leżał w łóżku patrząc z niecierpliwością na drzwi od łazienki.
Jego pół gęby zakrył szeroki uśmiech doprowadzający wszystkich do szału gdy usłyszał
przekręcenie klucza.Do pokoju wszedł blondyn wycierający mokre włosy.Uśmiechnął się
ciepło do chłopaka.
-A ty jeszcze nie śpisz?
-Czekałem na Ciebie.
-To bardzo romantyczne, że czekałeś tak długo by powiedzieć mi dobranoc.
.
.
.
.
Czarnowłosy zrobił jedną ze swoich głupich min zastanawiając się co jest z nim
nie tak.Przecież nie był aż tak głupi żeby marnować swój i tak krótki sen na
powiedzienie głupiego
dobranoc!
-... Y no tak.Dobranoc Baekhyun - uśmiechnął się wymuszenie.Blondyn nachylił się nad
nim i pocałował go czule w usta.
-Dobranoc - szepnął po czym po prostu położył się do łóżka klnąc na swoje głupie pomysły.

1 rok 2 miesiące 6 dni celibatu
Pisząc to ręka tak mu drżała, że jego wpis wyglądał jakby pisał go zębami.
Usiadł na sofie obmyślając jego drugi plan.Siedział tak 1 godzine uśmiechając się
jak idiota.Był na tyle nieobecny myślami, że reszta zdążyła zrobić mu zdjęcia,
wsadzić frytke w nos i poprzypinać spineczki .Gdy wreszcie coś jego tępy mózg
wymyślił podskoczył gwałtownie.
-TO JEST TO! - zawołał biegnąc do pokoju.Przed drzwiami uspokoił się i wszedł
spokojnie do środka.Widząc Bekona czytającego gazete podszedł i usiadł obok.
-Oh Chanyeol.Wystraszyłeś mnie - powiedział blondyn odwracając się do niego przodem.
-Jestem aż tak straszny?
-Oczywiście, że nie - zachichotał całując go.Chanyeol wykorzystując to objął go
w talii pogłębiając pocałunek.Gdy chciał wsunąć dłoń pod koszulke chłopaka ten
odsunął się gwałtownie.
-Yeollie co ty robisz?
-Baekhyun kochajmy się - zanim blondyn zaprzeczył znów wpił mu się w usta.
-Z... zaczekaj... - pisnął odsuwając się.
-Tak?
-Bo... Inni tu są... - powiedział nerwowo.Chanyeol wymusił uśmiech całując go
w policzek.
-Rozumiem

1 rok 2 miesiące 7 dni celibatu
To zaczynało być dla biednego Yeollie koszmarem.Tak bardzo chciało mu się seksu,
że ledwo wytrzymywał.Desperacko próbował tego dnia nawet wepchnąć mu się do łóżka
gdy spał pod pretekstem zimna jednak został wykopany.
-YAH CHANYEOL! Masz swoje łóżko! - po tych słowach odwrócił się do niego tyłem
obrażony, że jego prywatna przestrzeń została naruszona.A Park jęcząc, że ma już
dość położył się do swojego łóżka.

1 rok 2 miesiące 8 dni celibatu.
Tego już było dla niego za wiele.Jego tępy mózg rozkazał mu iść się pożalić.Wbiegł
do pokoju KaiSoo i ryknął głośno:
-Mam dość celibatu!Dzwońcie po dziwki! - dwójka spojrzała na niego zaskoczona.
-Co się stało?
-Mój chłopak to cnotka niewydymka!
-... Nie ruchaliście się?
-NIE! Ani razu! Nawet spać obok nie mogę T-T - zawył tłukąc jakiegoś miśka.
D.O usiadł obok niego obejmując przyjaciela ramieniem.
-Może pogadaj z nim.Musi mieć ku temu powód.
-Kyungsoo kochanie... Czy ty już nie pamiętasz jak się kończą się jego rozmowy?
-Racja.Zły pomysł.
-Może ty z nim porozmawiaj.Albo nakręć go i powiedz jak to fajnie
pieprzyć się z Jongin - Kai uderzył go w łeb lekko zaczerwieniony.
Kyungsoo uśmiechnął się lekko.Oj tak.Kai się obawiał, że komuś TO powie x33
-Spokojnie Kai.Pójde z nim.
-Pod warunkiem, że jak wrócisz pogadasz z moim KOLEGĄ - Chanyeol jęknął cierpienniczo
wyobrażając sobie jakby Bekon rozmawiał z jego kolegą.AASFASDF

Następnego dnia wdpadł do pokoju pary.
-I CO? I CO? I CO? - stanął patrząc jak Kai zeskakuje z kolan Ummy i łapie w biegu
koszulke leżącą na ziemi.D.O uśmiechając się złapał go za ręke i posadził znów na
swoich kolanach całując w szyje.Ciemnoskóry przytulił się do niego patrząc morderczym
wzrokiem na intruza.
-Naucz się pukać - fuknął całując Kyungsoo w usta.
-... UMMA CO CI POWIEDZIAŁ?!
-To naprawdę... Yh... Chanyeol.Posłuchaj mnie uważnie.
Na matki matek! Nie mam zielonego pojęcia! Cały czas milczał lub przytakiwał, a
gdy zapytałem jak sprawy u niego zmieszał się i powiedział, że na to przyjdzie
czas.Eww. Może ma jakiś uraz? Może po prostu nie jest gotowy?Albo... - urwał
odwracając wzrok.
-Albo... Co? - Jongin również odwrócił wzrok widząc niepewne spojrzenie przyjaciela.
-Powiedzcie mi!
-Albo Cię zdradza... Albo po prostu nie chcę Cię

Chanyeol poczuł się jakby dostał cegłą w twarz
Chociaż nie.Bardziej pianinem!

Sehun podskoczył na parapecie uderzając się w łeb o okno + spadł na ryj
uderzając o ziemie wraz z dzikim rykiem jego pokręconego Hyung.
-Sehun! On mnie nie kocha! - zawył padajac na jego łóżko.
-Co tym razem Ci odbiło?! Prawie oszpeciłem swoją piękną twarz!Wiesz co by Ci za to
zrobił Luhan Hyung?! Wiesz, że on lubi moją twarz!
-Zdradza mnie! EŁŁ! I nie chce seksu!
-... - Sehun jako dobry przyjaciel musiał znów wysłuchać kolejnych smutów tego
psychicznie chorego faceta starając się nie uszkodzić go.Z każdym słowem jednak było
coraz trudniej więc trzepnął go w ten pusty łeb
-Baekhyun Cię kocha idioto! Nie mógłby Cię zdradzić.Może po prostu boi się tego przez
Ciebie i twój narwany żywot?! - Chanyeol wstał i zamknął się w szafie.Sehun w tej chwili
wyglądał jakby zobaczył conajmniej grupową orgie EXO i usłyszał, że Kris jest uke.
-... GORZEJ CI?!
-On mnie nie kocha... Nie wyjdę stąd bo mi to powie, a jak mi powie to ja zabije się bo
bez mojego Bekona nie mam sensu żyć.
-... Zabrzmiało to jak z tandetnego fanficka wiesz?
-Moje zycie to tandetny fanfick!
-... Żyje wśród debili (Facepalm)

Chanyeol siedział w szafie Sehun 3 dzień wyjąc i doprowadzając go do szału.Planował nawet
już podpalić szafe,wyrzucić ją za okno albo wystrzelić razem z tym debilem prosto w kosmos
do jego rodziny!Serio nie zdziwiłby się gdyby Bekon miał go dość równie mocno co On.W sumie
to dziwił się, że tak długo z nim wytrzymał.Siedzać z KaiSoo darł się żeby go zabrali do
sieie bo ma dosyć jego paplaniny jak mu źle.
-Jeżeli zaraz nie pogodzą się to chyba szlag mnie kurwa trafi!
-Nie przeklinaj - rzucił D.O
-Postaw się w jego sytuacji Sehun.
-Tyle, że ja nie jestem tak głupi by zamykać się w szafie! I truć dupe ciągle swoim
przyjaciołom niszcząc im psychike.
-Yah...
-Widzieliście gdzieś Chanyeola? Nie ma go od 3 dni... - szepnął zmartwiony Baekhyun.Kai już
chciał palnąć jakąś bajeczke gdy Genialny Sehun wściekły jak osa złapał go za ramiona mocno
nimi potrząsając
-Baekhyun do jasnej cholery! Zgódź się na seks z tym psycholem w postaci twego chłopaka
bo od 3 dni siedzi w mojej szafie i wyje, że to przez to, że go zdradzasz albo nie kochasz!
Pogadaj z nim bo ja już kurwa dłużej z nim nie wytrzymie i jak zaszkodzi mej psychice to
i Ciebie uszkodze! - krzyczał potrząsając nim.Gdy się uspokoił puścił go i usiadł głośno sapiąc.
-Ulżyło Ci? - fuknął Kai
-Bardzo - westchnął błogo.Od razu poczuł się lepiej.
-... Ym to ja pójde to do niego - powiedział spuszczając głowe

Blondyn wszedł po cichu do pokoju Sehun.Podszedł do szafy pukając w nią.
-Sehun! Nie wyjdę! Nawet nie próbuj prosić o to!Nie ma sensu! Jak wyjdę to tylko po
to by popełnić samobójstwo!
-Chanyeol...
-Oh? Baekhyun? Jak znalazłeś moją skrytke?
-Sehun mi się wyżalił.Chanyeol co Ci odbiło żeby się w niej zamykać?
I dlaczego myślisz, że Cię zdradzam?
-... Bo już minął ponad rok, a ty dalej trzymasz nas w celibacie.Nie mogę nawet spać obok Ciebie!
Nie pozwalasz mi!Baekhyun!Ja nie jestem manekinem!JEstem facetem!I to bardzo niecierpliwym!Wiesz ile
muszę się męczyć?! To trudne chamować siebie! Przez Ciebie wyląduje w klasztorze albo zostane księdzem!
Nie rozumeim Cię.Zawsze znajdujesz jakiś pretekst żeby tylko uniknąć tego.Ah Chanyeol bo są inni!
Chanyeol bo jutro trening!Chanyeol bo jest późno!- mówł zły.Gdy skończył zapadła cisza.
-... Baekhyun czy ty mnie kochasz? Czy ja coś wyolbrzymiam? A może robie coś nie tak?
-Chanyeol... To nie tak.Wiem, że się starasz.Przepraszam, że nie jestem taki jakbyś oczekiwał.
-Żartujesz?! Jesteś idealny! I to pod każdym calem!
-Wyjdź z szafy.Musimy porozmawiać.
-Tak jest lepiej.Gdybym Cię teraz zobaczył to by mi odbiło.
-Dobrze.
-O czym musimy pogadać?
-Właśnie o tym Yeollie przez co tu jesteśmy.Nie zdradzam Cię ani nigdy nie zwątpiłem w miłość
do Ciebie.Domyślał się jak było Ci ciężko ale... Sam zobacz.Zobaczj jak długo ze sobą
jesteśmy bez seksu. Po prostu... Boję się.
-Czego się boisz? - zapytał patrząć przez szpare na smutną twarz chłopaka.
-Boję się, że gdy już to zrobimy wszystko się zmieni.Znudzimy się sobą.Teraz gdy jeszcze się
nie kochaliśmy trzyma nas to razem bo czekamy na ten pierwszy raz wyobrażając sobie jaki
będzie.Gdybyśmy spali razem w jednym łóżku to czułbym się bardziej jak stare małżeństwo,
a nie jak młoda para.Tobie może wydawać się, że to nie jest ważne, a nawet głupie.Ale ja
naprawdę uważam, że to wielki krok i również coś co może wszystko zniszczyć.Jest coś jeszcze.
Coś czego się boję.Boję się, że nie spodoba Ci się moje ciało.Bez ciuchów nie wyglądam tak
samo.Maskują niedoskonałości.Wyda Ci się to śmieszne ale naprawdę boję się, że nie spodoba
Ci się to jak wyglądam.Uznasz, że mam tu za dużo, a tam za mało.Więc proszę. Nie śpieszmy się
Yeollie.I przepraszam.Przepraszam, że musisz to znosić - drzwi szafy otworzyły się powoli. Chanyeol
wyłonił się z ciemności i mocno przytulił zakłopotanego blondyna.
-Nigdy nawet nie myśl tak o sobie.Kocham Cię rozumiesz? Kcoham, kocham, kocham, kocham, KOCHAM! I
to całego!I całe twoje ciało! Dla mnie możesz być i chudzielcem i pulpetem, a mimo wszystko dalej
dla mnie będziesz słodki i zawsze będę Cię kochał.I więcej nie strasz mnie!Chciałem samobójstwo
popełnić przez Ciebie.
-Wariat.Mój wariat - zachichotał wtulając się w niego -Pachniesz limonką jak Sehun.
-Lepiej żeby nie wiedział kto zużył jego żel pod prysznic.Baekhyun chodźmy spać.
-Dobry pomysł.
-Razem.Obok siebie - mówiąc to zawachał się nie wiedząc czy Bekon zgodzi się.Starzszy jednynie
zaśmiał się cicho.
-Dobrze - powiedział zmierzając ku drzwiom.Gdy otworzyli drzwi zastali pod nimi całe EXO K.
Bardzo zakłopotanych.Śmiejąc się minęli ich i poszli do ich wspólnego pokoju kładąc się do
jednego łóżka <3

Następnego dnia menager widząc wręcz gruchającą dwójke zdziwił się.
-Wreszcie się dogadali?
-Moja szafa ich pogodziła.Jeżeli ma pan problem miłosny proszę przyjść na sejsę.Jak dla pana
to za pół ceny.

Genialny Sehun uznał, że jego szafa jest zajebista i godzi ludzi więc postanowił
otworzyć interes.Gdy ktoś miał problem zamykał się w niej, a On lub druga połówka
słuchała go.Zgadnijcie kto był najczęstszym bywalcem i dostał nawet zniżke?
Nie kto inny jak drogi Chanyeol...

-SEEEEHUUUUUUUUNN!! - w całej dormie rozległ się ryk.Po chwili do pokoju maknae wpadł
czarnowłosy idiota i zamknął się w szafie.
-... Nigdy więcej genialnych pomysłów.NIGDY.



czwartek, 11 lipca 2013

Hejka! (Chodziło o tą nagrodę prawda? ;-; )


Zostałam nominowana do Versatile Blogger przez Fumi Yamato. Dziękuje bardzo ^^

To zasady konkursu :

1.Podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu.
2.Pokazać nagrode The Versatile Blogger u siebie na blogu.
3.Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.
4.Nominować 15 blogów, które na to zasługują
5.Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.


   7 faktów o mnie :

1.Jestem leniem.I to naprawdę wyjątkowo dużym.
2.Mam szczura który wabi się LuHan.
3.Jestem wybuchowa.W jednej chwili śmieję się, a w drugiej jestem wściekła.
4.Najbardziej boje się ćmy.
5.Jestem wielką fanką Exo jak i SHINee.
6.Lubię bardzo rysować i pisać yaoi (Potrafię wstać o 3 rano gdy w głowie pojawi mi się jakaś wizja i to zapisać)
7.Zbyt dużo myślę.

Nominuję :

 http://loveestillgoeson.blogspot.com/

 http://we-are-the-shinee.blog.pl/

 http://shinee-yaoi.blogspot.com/

 http://yaoi-imagination.bloog.pl

 http://yaoikpop1.blogspot.com/

 http://slowaukrytepodnutami.blogspot.co.uk/ (Nwm czy można 2 razy ale zasłużyłaś ;3)

 http://yaoi-fanfics-pl.blogspot.com/

 http://shineeyaoilove.blogspot.com/

 http://fanfiction-paradise.blogspot.com/

 http://japonskieoczko.blogspot.com/

 http://park-ayako.blogspot.com/

 http://thegazetteyaoilovestory.blogspot.com/

 http://himeayumi.blogspot.com/?m=1

 http://yaoi-by-kasiula.blogspot.com/

http://hide-tears.blogspot.com/


Jeszcze raz dziękuje Fumi ^^








Planuję One Shot. Będzie to albo BaekYeol albo ChenMin ;3






wtorek, 2 lipca 2013

GTOP Obsession

Więc zaczne od tego, że nie za bardzo mi wyszedł ten one shot .____.
 I byłoby też miło gdyby pojawiało się więcej niż 1 komentarz.Naprawdę widać,
że jest więcej osób które czyta ;3 Byłoby mi miło gdyby ktoś wymusił chociaż
to jedno zdanie.To motywuje.
Dedykuje to mojej Neko  Asi <3
I koleżance która miała ciągle BARDZO dziwne skojarzenia gdy jej to czytałam  x3
Nie przedłużając zapraszam do czytania!~
Gome za błędy x__x






Jiyong uśmiechając się złapał dłoń przyjaciółki
-Stój! - zawołał nagle wyciągając aparat.Sfotografował ją.
-Rany! Pięknie wychodzisz na zdjęciach.
-To dzięki tobie~ Jesteś świetnym fotografem - chłopak nagle skupił się
na czymś za nią i zaczął robić zdjęcia.
-Tak piękny widok - zachwycił się.Dara spuściła lekko głowe marszcząc brwi.Dlaczego
musiał się bardziej interesować głupim ptakiem niż nią?!
Tak bardzo się starała...
-Yah.Lepiej wracajmy.
-Oki - uśmiechnął się.Wracając zrobił jej mase zdjęć.To było to co kochał.
Uwielbiał uwieczniać to co działo się wokół.
Wszędzie musiał mieć aparat przy sobie.W pewien sposób miał na tym punkcie
obsesję.Dużo bardziej lubił robić zdjęcia niż przebywać z kimś.Gdy doszedł
do domu usiadł przy laptopie i zaczął je jak co dzień oglądać.Z uśmiechem
patrzył na fotografie przyjaciółki
-Powinna zostać modelką! O! A ja zostane jej fotografem! - zaśmiał się.W pewnej chwili
spoważniał.Dostrzegł w tle coś co go zaskoczyło.Jak mógł tego nie zobaczyć?
Podczas powrotu w tłumie ludzi robił zdjęcia Dara (Nie wiem jak odmienić x_x)
i nawet nie dostrzegł Go?! Chłopak na fotografii szedł po drugiej stronie
z kawą w ręku i rurką w buzi.Miał wręcz za idealne rysy twarzy i za idealny
dobór ciuchów.Jego poza równierz była za idealna.Na drugim zdjęciu miał
zwrócone w obiektyw oczy.Tak bardzo skupione... chipnotyzujące...
-'On patrztył na mnie...' - na tą myśl przeszedł go dreszcz.Do tego
im bardziej wpatrywał się w zdjęcie tym większe miał wrażenie, że
On tu stoi i wierci go tymi grzesznymi oczami.
Dla smoka te oczy były grzechem.Tylko diabeł może takie mieć.
Uchylił usta oglądając reszte.Na tych fotografiach gdzie był
nieznajomy natychmiast wyciął go i wkleił do oddzielnego folderu.
Gdy skończył wziął prysznic i wreszcie położył się spać wciąż mając
obraz nieznajomego przed oczami

---------------

-Hej smoczuś!Co ty taki przygnębiony?
-Nie nic.Nie wyspałem się.
-Raaaany.Trzeba było nie bawić się w obróbki - zachichotała widząc
flesz -Hej! To było z zaskoczenia!
-I tak ładnie wyszłaś~
-Dziękuje~ - widząc dalej tą dziwne mine westchnęła ciężko.
-Smoczuś? Coś Cię gryzie? No powiedz!
-Na jednym... Na paru zdjęciach jest jakiś chłopak... Nie.. Co ja pieprze?
Cud boski!Nigdy nie widziałem by ktoś tak wychodził na zdjęciach jak On!
Chciałbym go poznać!
-Poznać?Obcego faceta?
-Zafascynowało mnie to jak patrzy.Jego oczy.Chcę go fotografować.
-Yhh.Jak go znajdziesz?
-Jak go zobacze to spytam czy chce bym został jego fotografem.
-Pokaż mi go - wywróciła oczami.Kwon podał jej aparat.Dara zaśmiała
się nagle.
-Co? O co chodzi?
-Zapomnij GD.Nie będzie chciał nawet z tobą gadać.
-Czemu? Znasz go?
-Chodzi do mojej szkoły.Jest strasznie oschły.Nie lubi zdjęć, a tym bardziej
innych.Typowy zakochany w sobie książe uważajacy się za pępek świata.
-Jak się nazywa? - Dara zdziwiona spojrzała na niego dużymi oczami.
Przed chwilą powiedziała mu, że to zimny dupek a on chce go poznać?!
-Choi Seunghyun.
-Ile ma lat?
-19.Ostatnia klasa.
-Powiedz mi co o nim wiesz.Prooszę~
-Yhh no dobrze dobrze! Lubi muzyke.To jego chyba jedyne najnormalniejsze i
najciekawsze zainteresowanie.Gra na pianinie.Nie lubi za bardzo innych ludzi.
Gada tylko z Taeyang i Daesung.Zna ich od przedszkola więc nie dziwie się.
I w sumie to tylko dla nich jest w miare miły z tego co zauważyłam.Po szkole
chodzi w różne miejsca.We wtorki,środy i czwartki chodzi do MC i parku.W weekend
chodzi na basen a wieczorem do klubu Michio.Zawsze o 19 w sobote.Pije drinka
i siedzi do 23... A przynajmniej tak mi tłumaczyły dziewczyny z... - urwała widząc,
że GD wlepia oczy za nią.Widząc na czym skupił się chłopak spuściła wzrok.
-Łap aparat i leć - wyrzuciła od niechcecia.Kwon złapał aparat nawet nie żegnając się
i wybiegł z kawiarni.Widząc idącego chłopaka podbiegł troche bliżej.Zarzucił na
głowe kaptur rozglądając się wokół czy czasem nie ma jakiś natrętnych gapiów.
Chowając się po kątach i krzakach robił mu zdjęcia nie czując żadnego zażenowania ani
wstydu.Rozejrzał się znów upewniając czy nikt go nie widzi i pobiegł za chłopakiem
widząc, że znika mu z zasięgu oczu.Szedł za nim jak cień tak długo aż trafił pod jego dom.
-'Więc tutaj mieszka' - uśmiechnął się.Postał chwile i wrócił do domu
od razu włączając kompa.

----------------

Zaczęło się niewinnie.Chodził za nim i robił tylko głupie zdjęcia.Chociaż samo to było
dla każdego innego chore i nienormalne bo... Kto normalny chodzi za obcym człowiekiem
i robi mu zdjęcia bo mu się tak podoba ale nie podejdzie i nawet nie spyta o imię?
Zamiast tego wolał prosić Dare o informacje związane z Nim.Zapamiętywał je jak
wierszyki szkolne na pamięć.Wszystko co do słowa.Z czasem zechciał wiedzieć więcej...
Z kim się spotyka,jakie lubi dziewczyny, ile ich miał, czy ma zwierzęta, jaki lubi
kolor, o której wychodzi do szkoły.Zaczął śledzić go, wstawać rano i codzić za nim
nawet pod szkołe.Chodził za nim do klubu, na basen, stał pod jego domem,
chodził za nim nawet jak z kimś wychodził.Pokój,komputer,telefon,laptop.
Wszędzie były jego zdjęcia.Sam przestał wychodzić ze zanomymi bo musiał wiedzieć
co o danej porze robi Choi....

---------------------

-Jest z Bom - te słowa go rozwścieczyły.
-Z nią?! Nie może być z nią.
-Dlaczego?
-Martwie się o Ciebie... Zaczynasz przesadzać.
-Nie rozumiem w czym problem.
-Zaczynasz mieć obsesje.Ciągle mówisz o TOP.Myślisz tylko o nim.Chodzisz za nim i
robisz mu zdjęcia z ukrycia jak psychol.
-Lubie go fotografować.To wszystko.
-Nawet go nie znasz GD.
-Znam na wylot.
-...Ale on nie wie o twoim istnieniu - to ruszyło GD.Zamilkł na chwile myśląc nad czymś
intensywnie nim wstał odwracając wzrok.
-Idę już.Do zobaczenia.

-----------------

Było coraz gorzej.Czuł, że chce więcej... Że to co robi to za mało...
Nie widział w tym nic złego.W końcu to tylko zdjęcia tak? Nic nie warte
fotografie...
Rozmyślając o tym wszystkim poderwał się do siadu i złapał długopis oraz kartke.
Usmiechając sie zgiął ją i wyszedł.

----------------

,,To grzech posiadać takie oczy
I nie patrzeć nimi w obiektyw Choi ''

TOP stał patrząc na kartke.Zastanawiał się długo o co chodzi aż zerwał
kartke i ją wyrzucił do kosza mrucząc coś o głupich żartach małolatów.

---------------

,,Zostaw Bom
Nie jest Ciebie warta
Masz zawsze mnie ''

Seunghyun rozejrzał się i wyrzucił kartke do śmieci.
Dopiero teraz zauważył, że ktoś za nim chodzi.Codziennie
czuł na sobie czyjś wzrok...
Wyglądając przez okno widział w ciemnościach postać w kapturze.
Zaczął się troche bać.

---------

,,Nie bój się książe
Nie chcę Cię krzywdzić
Pozwól mi tylko robić zdjęcia
Po prostu kocham twoje oczy''

Karteczki mnożyły się wciąż i wciąż.Przestał chodzić do klubu i
na basen.Nie wiedział kim jest owa osoba... Nie wiedział czego
chce i jakie ma zamiary...
Następnym razem prawie dostał zawału widząc zdjęcie na swoim biurku.
Swoje zdjęcie...
Śpiącego...
,,Jesteś słodki gdy śpisz Hyung <3 ''
Dopiero po tym zrozumiał,że coś jest nie tak.
Zrozumiał to dopiero teraz upadając na podłoge...

-----------

Wolno otworzył oczy mrugając.Chciał wstać jednak poczuł, że jego
ręce i nogi są związane.Pół przytomny mrugał przez chwile rozglądając
się.Gdy wyostrzył mu się wzrok zrozumiał,że jest w ciemnym pomieszczeniu
bez okien.Przerażony dostrzegł równierz to,że wszystkie ściany były zalepione
jego zdjęciami.Wszędzie był On!
Słysząc ciche siąknięcie nosem zaczął się rozglądać.
-Kkkim jesteś?! Pokaż się! - krzyknął szarpiąc sie.Po chwili stał przed
nim skulony,zapłakany i obejmujący się ramionami drobny chłopczyna.
-Dlaczego to robisz?! Czego ode mnie chcesz?!
-TO ja się pytam... Kim ty jesteś? - zaszlochał GD wprawiając zaskoczenie
w TOP.
-Ccco?
-Kim jesteś by niszczyć mi życie?!
-... Skrzywdziłem Cię kiedyś?
-To wszystko twoja wina!!Widzisz?!Widzisz co ze mną zrobiłeś?!
Gdybyś nigdy nie spojrzał tak...
-To ty... Chłopak od zdjęć!
-Kurwa!Gdybyś nie spojrzał nie doszłoby do tego!
-Co chcesz zrobić?
-Mówiłem Ci... Pisałem... Nie chce Ci nic zrobić.Co miałbym Ci zrobić?
Nie mogę zniszczyć cudu...Chcicałem tylko fotografować.
-Możesz to robić!Nie mam nic przeciwko naprawdę!Tylko proszę.Wypuść mnie.
-Nie jestem głupi Hyung.Pobiegniesz na policje.
-Nie zrobie tego - smok nagle uśmiechnął się.
-Nie skrzywdzę Cię ani nie wypuszcze!
-Co zamierzasz? - zapytał przełykając nerwowo śline.Nie chciał się kłócić
z szaleńcem.Wiedział, że to mogłoby mu tylko zaszkodzić.GD uśmiechnął się
szerzej podchodząc.Choi złapał przerażony głośno powietrze.Chłopak niespodziewanie
usiadł mu na kolanach zbliżając twarz.Pocałował go w usta i odsunął się.
-Nie mogę pozwolić byś stąd wyszedł.Byś wrócił do Bom i zapomniał o mnie.
Choi dlaczego mam Cię puścić i patrzeć jak z nią jesteś i cieszyć się
z robienia głupich zdjęć skoro mogę miec Cię całego tylko dla siebie? - TOP wytrzeszczył
oczy nie wiedząc co w tej chwili zrobić.
-Puść mnie.Nie możesz tego zrobic!
-Już to zrobiłem Seunghyun~
-Pomocy...!
-Krzycz ile Ci sił kotku.Nikt Cię nie usłyszy - rzucił przytulając się do niego.
Po chwili Choi poczuł znów ból i pociemniało mu przed oczami.

---------------

-Smoku... Myślisz, że się odnajdzie? TYle czasu minęło...
-Mam nadzieję, że tak.
-Podobno porwano go z domu!Biedak!Pewnie zabiją go i torturują!Albo już
go zabili!
-'Nie jest mu źle' - pomyślał z uśmiechem przypominając sobie naćpanego chłopaka
pieprzącego go ostatniej nocy z ogromną chęcią.
-Nie będę miał kogo fotografować... Zawsze mam Ciebie!
-Tak!
-Oh już późno.Będe leciał! - zawołał biegnąc do domu.
Przygotował w kuchni mały torcik wsypując biały proszek.
Uśmiechnięty zszedł na dół do piwnicy z pistoletem przy pasku.
Wszedł do pomieszczenia patrząc na przykutego łańcuchem do ściany dołączonym do
blaszanej obroży na szyji chłopaka.
-Wszystkiego najlepszego~ - zanucił stawiając mały torcik na stoliku.Brunet
usiadł patrząc przed siebie pusto.
-Niszczysz się przez te prochy kochanie.Gdybyś współpracował obyłoby się
bez nich i byłbyś ładniejszy~
-Szybciej zbrzydne i mnie puścisz.
-To nic nie da.Dalej będe CIę tu trzymał.
-Kiedyś mnie znajdą, a ty pójdziesz do pierdla.
-Zapominają już o tobie skarbie.Nie pozwole Cię znaleźć.Jesteś mój.
-Nie należe do nikogo!
-Chcesz wyjść?! Pozwolę Ci odejść gdy umre! Jeśli chcesz mogę strzelić
sobie w łeb!Czy umre czy nie.To twoja wina...Wszystko co się dzieje to twoja
pieprzona wina!Więc albo jedz albo zajmij się mną kurwa tak jak trzeba! - wrzasnął
kopiąc w krzesło obok.Choi już w sumie nie zależało.Czy z prochami czy bez...
I tak by musiał się z nim pieprzyć.Od półtora roku wsypywał
mu coś tylko po to by potem musiał go przelecieć z jebaną chęcią.
Usiadł obok GD obrzucając jego szyje pocałunkami.
-To nie przeze mnie... To przez twoją obsesję.
-Przez Ciebie... Ty jesteś moją obsesją.